Korzenie żydowskie w Polsce absurdy i prawdy


Kilka razy przesyłano mi linki do stron gdzie wymieniano, kto ze znaczniejszych osób w naszej historii był to Żydem, a kto obecnie nim jest. Niekiedy „zabijały” mnie moim własnym śmiechem. Np. ksiądz Isakowicz czy Juliusz Słowacki…

Każda z wymienionych powyżej osób ma w sobie krew ormiańską ? i ciemne rysy są naturalną konsekwencją tego, niektórzy sobie jednak upraszczają i podciągają pod wspólny mianownik.. Ksiądz zresztą kiedyś sam mi opowiadał jak to przy okazji analizy jego nazwiska (Ormianie mają nazwiska w których źródłosłowem jest najczęściej imię proroka; Isak – Isakowicz), „wyszło” jakimś osobom, że nazwisko jest żydowskie a więc i ten co je nosi też naturalnie jest Żydem.
Zresztą parę razy zdarzyło się mi przy organizacji spotkań z księdzem usłyszeć w kuluarach podobne pytania od niektórych osób?.
Pamiętajmy, w kulturze żydowskiej pochodzenie dziedziczy się po kądzieli nie po mieczu. Dlatego dzieci niektórych naszych polityków są już uznani jako pełnoprawni Żydzi?
Czy to im pomoże w robieniu kariery w przyszłości? Kto wie?

Wróćmy jednak do pytania o te liczne podejrzenia w stosunku do różnych publicznych osób i co za tym idzie:

Jest u nas antysemityzm czy go nie ma? Osobiście uważam że; gdyby nie media publiczne i nie tylko, to w ogóle nie było by tego problemu. Są oszołomy ,które muszą na kogoś zwalić winę za wszystko, a że ktoś już kiedyś w historii, parę razy wskazał palcem na naród żydowski, to nie muszą za bardzo wysilać się intelektualnie i idą za tym ciosem.
Antysemityzm, pragnąłbym przypomnieć, jest i był równie silny już w wiekach wcześniejszych w całej Europie – szczególnie na zachodzie. Pogromy w Portugalii w wiekach średnich, a wcześniej za cesarstwa rzymskiego, czy np. Francja która też nie była święta, szczególnie podczas drugiej wojny światowej. Każdy historyk interesujący się tematem wie, że Żydów we Francji sprzedawano za pieniądze; były punkty, gdzie każdy ?uczciwy? Francuz mógł przyjść i zadenuncjować Żyda. Bodajże płacono za mężczyznę 150 franków, za kobietę 100, a za dziecko 50… W pozycji dotyczącej francuskiej dywizji SS Charlemagne znajdziemy sporo śladów uwielbienia dla głównego antysemity Europy – A. Hitlera. Francuzi zresztą (zbaczając trochę z tematu) kolaborowali na potęgę z głównym antysemitą Europy nie tylko państwowo ale i militarnie. Np. utworzono Francuską Ochotniczą Brygadę Szturmową SS, czy inne organizacje ochotnicze i zaciągi do dywizji SS (np. Totenkopf i Wiking), w skład których wchodzili ochotnicy francuscy.
Jakoś tak obecnie mało się we Francji na ten temat mówi. Raczej się wybiela ?dzielnych? Francuzów, a o niewygodnych faktach się milczy.
Chociaż ostatnio trochę odbili się od dna i mi zaimponowali próbując uchwalić sankcje za publiczne podważanie Ludobójstwa Ormian.

Wracając do antysemityzmu. Dość ciekawe spojrzenie możemy przeczytać na stronie Pardon Fragmenty poniżej:

W Polsce jest taka ciekawa sytuacja, że dwóch rzeczy o wybitnym Polaku dowiadujemy się dopiero po jego śmierci. Że był wybitny i że był Żydem. Przykład Bronisława Geremka, urodzonego jako Benjamin Lewertow, syn Borucha i Szarcy, jest tu bardzo wymowny.

Oczywiście wszyscy wiedzieli, że Geremek to Żyd. On sam bynajmniej tego nie ukrywał, szczególnie ostatnio. Ale nie był to element jego indywidualnej tożsamości na tyle, powiedzmy sobie, ?neutralny?, by mówić o nim głośno. O żydostwie mówi się albo głosem przyciszonym ? albo demonstracyjnie podniesionym. Nigdy normalnie.

Jerzy Turowicz przy jakiejś okazji, dawno temu, chwaląc Adama Michnika zaczął swą przemowę od Adam Michnik jest Żydem. Słowem, to jest w jakiś sposób ważne. Najczęściej w sposób budzący wątpliwości.

Sam Geremek, zapytany w amerykańskiej telewizji czy w Polsce jest antysemityzm, odpowiedział według Zbigniewa Brzezińskiego tak:

Urodziłem się w getcie. Moja rodzina zginęła w getcie. Ja zostałem wybrany po wolnych wyborach, przez wolny rząd, na ministra spraw zagranicznych Polski. Czy to panu wystarcza???
(źródło: Ukryci Żydzi rządzą Polską? Jest ich 6 milionów! )

A więc, są Żydzi ogólnie znani, eksponujący swoje pochodzenie i są tacy, którzy cicho na ten temat mówili, lub nie mówili nic.
Patrzmy jednak przez pryzmat ich postępowania. To, że niektórych teraz po śmierci wybielają, jest jedną sprawą (widocznie ich zasługi nie były aż tak bardzo „zasłużone”), a fakt że wielu zrobiło i robi dużo dla Polski, to druga sprawa.

Najbardziej radziłbym kierować się słowami z pierwszych stron książki o Pani Irenie Sendlerowej, w słowach jej ojca, mówiących o tym, że to nie określone narody są złe, i nie można tak ich dzielić, tylko ludzi należy dzielić na dobrych lub złych, nie przypisując tych cech ich pochodzeniu narodowemu – znajdziemy Prawdę, sądzę; uniwersalną.

Antysemityzm:

W Polsce jest taki antysemityzm jak wszędzie, jedynie tylko (może?) sprytnie podgrzewany przez media (złych ludzi w tych mediach). Należy się tylko zastanowić, czemu ma to służyć.
Stąd mój apel: nie dajmy się zwariować.
Sam byłem świadkiem wypowiedzi na konferencji organizowanej przez profesora Pazia we Wrocławiu, pięknej wypowiedzi, starszej pani, Żydówki z pochodzenia, która gorąco dziękowała za zorganizowanie tej konferencji i danie świadectwa martyrologii Polaków, a w chwilę później prywatnie rozmawiając ze mną, z dużym smutkiem i dezaprobatą opisywała działania Żydów zza oceanu, którzy nie przejmują się losem swoich braci (biedniejszych) w Europie, czy gdziekolwiek (tych biedniejszych – o nich cały czas mowa) na świecie.
W swojej książce ?Prawo nie Zemsta? Szymon Wiezenthal kilka razy opisywał podłości Żydów z USA, którzy nie tylko nie chcieli ratować swoich rodaków z Europy, wręcz się przed takim czynem wzbraniali.
Słyszałem też takie określenie od Żyda w Kijowie, który stwierdził, że tym zza oceanu to chyba na rękę była działalność Hitlera, bo przecież ?do piachu? poszło głównie kilka milionów ich biednych kuzynów, którzy ciągle domagali się od nich pomocy finansowej?
Książka Przedsiębiorstwo Holokaust napisana przez Żyda, trudna do dostania dodam- w oficjalnych mediach czy księgarniach, wskazuje na wiele aspektów wykorzystywania Zagłady do robienia pieniędzy przez obrotne organizacje żydowskie.

A więc raz jeszcze, patrzmy na ludzi i ich działania, nie to skąd pochodzą. Dobrym człowiekiem może być Żyd, Ukrainiec, Rosjanin i Niemiec, złym może okazać się Polak. Jak w opowieści znanego aktora Pana Andrzeja Kopiczyńskiego, którą wysłuchałem z dużym wzruszeniem, mając okazję spotkać go w pałacyku pod Warszawą, (gdzie przepięknie swoim głębokim głosem czytał wiersze patriotyczne), w której mówił o tym, jak to trzech Niemców uratowało go od pewnej śmierci, a niemiecki lekarz decydując o transfuzji właśnie dla małego Andrzejka przed rannymi SS-manami z frontu (używając krwi dla nich zarezerwowanej), gdzie zaraz po tej transfuzji rozpoczęto ewakuację szpitala, bezpośrednio przyczynił się do tego, że Pan Andrzej jest żywy wśród nas. Z kolei lekarka polska, która ściągała kilka tygodni później szwy z zagojonych ran małego Andrzejka, ograbiła za tą medyczną usługę jego rodziców prawie ze wszystkiego?

To opowieść zrobiła na mnie duże wrażenie, szczególnie dlatego, że kontrast i akcent były położone właśnie na narodowość pomagających, i na narodowość ?hieny? finansowej.
Miejmy chociażby ten przykład w myśli spoglądając na innych, czy zabierając głos w dyskusji na temat ?lepszości? jednej narodowości nad drugą.


Dodam jeszcze taki „smaczek” (ponieważ rozmawiałem z Panem Andrzejem znacznie dłużej niż tylko ta krótka opowieść powyżej), kiedy to wyszedłem na z dworku, i dosiadłem się do Pana Andrzeja na ławce, siedział akurat i palił papierosa. Zagaiłem rozmowę pytając się czy to zdrowo palić w tym wieku. Odpowiedział mi z uśmiechem że jak pytał się lekarza, to ten mu poradził raczej palić ponieważ w jego wieku przerwanie palenia by raczej zaszkodziło. Dodał, że pali już od 5 roku życia – co mnie mocno zszokowało.
Zapytałem jakim cudem?
Wtedy właśnie usłyszałem opowieść o tym jak w jego domu stacjonowali Niemcy (niemiecki oficer) i całą tą opowieść powyżej, a także opowieść o stacjonującym oficerze Armii Czerwonej (pułkowniku chyba). Różnic między nimi było sporo.
I właśnie wtedy Pan Andrzej nauczył się palić sowiecką „machorkę” od synów owego oficera radzieckiego, którzy palili ją, kradnąc swojemu ojcu za zabudowaniami gospodarczymi. Jakoś tak się stało że dołączył do nich Pan Andrzej.
Akceptacja drugiego człowieka jako obcoplemieńca rodzi się często przy bardzo powszednich czynnościach, takich jak używanie papierosów czy wspólne picie na froncie (co pokazywane było w takich serialach jak „Czterech pancernych…”.
Sytuacja zmusza człowieka do czasami bardzo dziwnych działań i reakcji.
Wtedy zresztą nie było takiej świadomości szkodliwości tytoniu. Uznawano go jako rodzaj używki dodającej nawet męstwa. Wg słów Pana Andrzeja nie było niczym niezwykłym wtedy zaobserwowanie palących dzieci… szczególnie w tym czasie wojny.
Niemniej wiek pięciu lat mocno mnie zszokował.
Czeko się jednak nie robi dla świadomości (złudnej czasami) akceptacji szczególnie w młodym wieku… Też zetknąłem się z paleniem papierosów już w szkole podstawowej w czwartej lub piątej klasie. Była grupa dzieciaków którzy wymykali się poza teren szkoły na papierosa. Gdzieś te socjologiczne prawa akceptacji wzajemnej znajdują swoje potwierdzenie…
Jak wiele rozgrywa się na płaszczyźnie tej najbardziej podstawowej między nami – akceptacji poprzez wspólne działanie, robienie jakiś zakazanych czynności przez dorosłych. W przypadku dzieci.
Z kolei u dorosłych wspólne używanie alkoholu – mimo różnic narodowościowych, pokoleniowych innych – jakby zbliża – przynajmniej tak się wydaje tym którzy stosują się do tych praw.

Piotrek


Muzeum Kresów pod Warszawą

Kulińska w Muzeum Kresów pod Warszawą

Szechter

https://sklep.antyk.org.pl/p,przedsiebiorstwo-holocaust,735.html

 

Kresy w Kędzierzynie Koźlu; TMLiKPW

Prezesa oddziału z Kędzierzyna Koźle Pana Witolda znam już parę lat. Pierwszy raz spotkaliśmy się krótko w 2008 roku na konferencji PSL w Warszawie „OUN-UPA Hańba i Potępienie”.
Jest energiczny i niezłomny w głoszeniu Prawdy o naszych ofiarach na Kresach. Jednocześnie daje z siebie wszystko, aby propagować wiedzę historyczną na ten temat. Czytaj dalej Kresy w Kędzierzynie Koźlu; TMLiKPW

Hebron; śmierć niewinnych…

Istnieje wiele storn internetowych opisujących jak wielkie cierpienia dotykają muzułmanów pod okupacją Izraela w Strefie Gazy i ogólnie na bliskim wschodzie. Cierpią również dzieci i to ich cierpienia są eksponowane najbardziej.
Nic bardziej nie przeraża mnie jak czytanie o cierpieniach dzieci. Świat jest głuchy od tysiącleci na działania zmierzające do wyeliminowania cierpień dzieci z wszelkich konfliktów zbrojnych. Nam dorosłym wydaje się zawsze, że to nasza sprawa i walka o nią jest najważniejsza. I nic nie ma znaczenia. Nawet małe, bezbronne dziecko…? Czytaj dalej Hebron; śmierć niewinnych…

Edukacja Kresowa dzieci i młodzieży w Świebodzinie

Czy młodzież interesuje się Kresami? Martyrologią Kresów? Z założenia młodzi o ile nie wszczepimy im takiego zainteresowania, będą robić, naśladować to co my czynimy. A więc jeżeli ktoś nie potrafi, nie chce czy też nie umie wzbudzać zainteresowania młodzieży tymi sprawami, tak się nie stanie. Jak to się robi w Świebodzinie? Czytaj dalej Edukacja Kresowa dzieci i młodzieży w Świebodzinie

Marsz Niepodległości i Solidarności 13 Grudnia foto galeria

Postanowiłem pojechać na marsz aby moim skromnym udziałem zaprotestować przeciw gwałtowi z dnia 13 grudnia 1981 roku. Do tej pory uważam że to nie powinno się stać. Żadne tłumaczenia nie oczyszczają sprawców. Czytaj dalej Marsz Niepodległości i Solidarności 13 Grudnia foto galeria

Młodzież w Polsce, a historia Ludobójstwa i Holokaustu

Towarzystwo Miłośników Kultury Kresowej – działania młodzieży w Wołowie. Nie raz słyszałem od „weteranów” działań kresowych, kresowiaków skądinąd, że młodzieży działania w temacie Ludobójstwa raczej nie interesują. Zdania te oparte były na ponoć licznych rozmowach z młodzieżą. Ciekawe wnioski. Od lat w Wołowie jest inaczej i nie tylko w Wołowie. Czytaj dalej Młodzież w Polsce, a historia Ludobójstwa i Holokaustu

Losy Kresowian z Wołynia

Koresponduję z Panem Łukaszem od wielu lat. Jestem świadom jego odmiennych poglądów politycznych. Jednak nie ma to dla mnie znaczenia ponieważ wielu Wołyniaków walczyło w szeregach KBW z nacjonalistyczną zarazą UPA wcielonych ze względu chociażby na doskonałą znajomość języka ukraińskiego i ludzi. Następnie wybierali swoją drogę życia. Czy może nie jest tak, że teraz siły wrogie naszym działaniom nie przyczyniają się do ścigania takich ludzi znajdując na nich różne „kruczki”, czy „papiery”? Próbując tym samym eliminować ich z naszej walki? Wiem tylko jedno Pan Łukasz jest jednym z niewielu którzy naprawdę walczą i podejmują wysiłek w tej walce pomimo swojego wieku. To mi wystarczy aby stanąć po jego stronie. Nawet jeżeli popełniał błędy w przeszłości służąc władzom komunistów polskich to teraz je odkupuje z nawiązką. Powtarzam: „jeżeli”; proces się nie rozpoczął, a dopóki nie skaże się obywatela w tym kraju prawomocnym wyrokiem, dopóty jest niewinny. Zresztą wielu było w PZPR, czy we władzach komunistycznych, a obecnie grzeją sobie różne ciepłe posadki, jednocześnie nie podejmując żadnych wysiłków celem walki z kłamstwem wołyńskim.
Pan Łukasz walczy. Jest autorem książki „Zbrodnie bez Kary”, jest aktywny na forach i w internecie, pisząc i mówiąc o zbrodniach UPA. Jest jedyną osobą jaką znam z tamtych czasów, która nie kryje się z tym co robi w temacie jakże trudnym. Nie mi osądzać jego grzechy z przeszłości, której nie znam. Wiem co robi obecnie Wielu nie stać nawet na podpis pod petycją w sprawie zbrodni. A żyli wtedy i tak samo należeli do partii czy struktur.
Pan Łukasz robi więcej niż tylko podpis. Jest żyjącym dowodem i daje dowody zbrodni UPA, swoimi działaniami. Ma osiemdziesiąt kilka lat. Nie ustaje jednak w działaniach.
I to dla mnie się obecnie tylko liczy. Reszta jest sprawą jego sumienia.

Przesłał mi link do swojego bloga gdzie o tym pisze. Poniżej przedstawiam jego krótki list i adres do strony i zdjęcia z książki, którą otrzymałem od niego w prezencie z dedykacją przed laty, abym mógł tą wiedzę wykorzystywać w mówieniu i pisaniu o zbrodniach UPA na Polakach i Ukraińcach:

„…Koresponduję z Wami przez wiele lat. Nikt nikogo nie pytał jakie ma poglądy, a łączyła nas wspólna sprawa tragedii kresów. Moja walka z oprawcami z OUN-UPA stała się obecnie dla mnie nie tylko kłopotem, ale próbą politycznego skazania mnie przed orzeczeniem niezawisłego Sądu. Jak widać obrona Polaków bestialsko mordowanych przez OUN-UPA nie jest łatwa. Jestem dumny, że broniłem bezbronne ofiary przed zwyrodniałym bestialstwem oprawców. Dzisiaj za to jestem ścigany. Zapraszam zatem do zapoznania się z moją odpowiedzią na sztucznie tworzone oskarżenia….”

 Łukasz Kuźmicz Blog


Grupa rekonstrukcyjna z Siedlec na XX rocznicy Fundacji

Na XX rocznicy Społecznej Fundacji Pamięci Narodu Polskiego było wiele ważnych wydarzeń. A także ciekawych Ludzi. Miedzy innymi miałem okazję poznać właśnie tworzącą się grupę rekonstrukcyjną z Siedlec i porozmawiać z twórcą plakatu Wołyń 43. Jeden z egzemplarzy plakatu otrzymałem od jego Autora Wojciecha Korkucia.
Poniżej kilka zdjęć Grupy Rekonstrukcji Historycznych Czytaj dalej Grupa rekonstrukcyjna z Siedlec na XX rocznicy Fundacji