Jego książki czytałem już dawno. Żyd z Lwowa, który po wojnie stanowił jedyne prawdziwe i działające prawo przeciw zbrodniarzom wojennym.
Potrafił w swoich książkach wskazać na innych Żydów, którzy albo nie pomagali, albo w ogóle nie przejmowali się losem swoich rodaków.
Pokazywał jedno: ludzie są dobrzy i źli. Nie narody.
Czy każdy teraz jadąc za granicę będzie NIESŁUSZNIE piętnowany za nie swoje winy i grzechy, tylko; jednego z okupantów? Czy może być tak że rozmawiając we Włoszech, Szwajcarii rozmówca będzie mówił jedno, a myślał drugie o reprezentancie tego narodu z którym akurat rozmawia???potomek szmalcownika, naród przestępców, naród szmalcowników?? I nic nie zrobimy. Każdy będzie nosił niesprawiedliwe, kłamliwe piętno. Czy to będzie sympatyk PO, SLD, Kukiz15, PiS czy innej siły politycznej? To zamach na nas wszystkich. Ponieważ ktoś tka pajęczą sieć wszech-kłamstwa.
LIST do PREZYDENTA:
Wielce Szanowny Pan Dr Andrzej Duda Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Jako przedstawiciele Kresowian i ich potomków oraz różnych środowisk patriotycznych i niepodległościowych zwracamy się do Pana Prezydenta Andrzeja Dudy z apelem o podpisanie nowelizacji Ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, przyjętej w dniu 26 stycznia 2018 r. zdecydowaną większością głosów przez Sejm RP, a następnie przez Senat RP. Nowelizacja ta jest bardzo ważna dla naszych środowisk, szczególnie dla Polaków i obywateli polskich innej narodowości, którzy na Kresach Wschodnich Rzeczypospolitej stracili swoich krewnych w wyniku ludobójstw i zbrodni wojennych, dokonywanych przez niemieckich i sowieckich okupantów oraz ukraińskich nacjonalistów spod znaku Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz SS Galizien i innych ukraińskich formacji kolaboranckich. W komunistycznych rządów prawda o martyrologii Kresowian była całkowicie przemilczana. Niestety także w Trzeciej Rzeczypospolitej nie jest ona ze względu na tzw. poprawność polityczną odpowiednio ukazana i opisana. Dlatego też wspomniana nowelizacja jest swoistego rodzaju zadośćuczynieniem dla rodzin ofiar, które od 70 lat upominają się o prawdę i pamięć, kierując się w swym działaniu mottem ?Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary?. Równocześnie wyrażamy stanowczy protest przeciwko zagranicznym naciskom, płynącym między innymi ze strony polityków Stanów Zjednoczonych, Izraela i Ukrainy. Uważamy bowiem, że Rzeczpospolita Polska, która obecnie obchodzi 100. rocznicę odzyskania niepodległości, ma pełne prawo do samodzielności w zakresie ustawodawstwa. Tak jak zawsze protestowaliśmy przeciw przerzucaniu odpowiedzialności za Zbrodnię Katyńską z Rosji Sowieckiej na Trzecią Rzeszę Niemiecką, tak i teraz też protestujemy przeciwko kłamliwym publikacjom prasowym i pseudonaukowym, które wbrew faktom historycznym nazywają niemieckie nazistowskie obozy zagłady ?polskimi?, a ukraińskie ludobójstwo na Polakach ?wojną polsko-ukraińską? czy ?wojną chłopską?. Sprzeciwiamy się również próbom wybielania sprawców wszystkich straszliwych zbrodni, które miały miejsce na polskiej ziemi w XX wieku. Nie możemy się też pogodzić z zacieraniem różnic pomiędzy katami a ich ofiarami. Dlatego oczekujemy, że Pan Prezydent, na którego wielu z nas oddało swoje głosy, uszanuje wolę legalnie wybranych władz parlamentarnych i podpisze nowelizację ustawy. Oczekujemy także, że w 250. rocznicę zawiązania Konfederacji w Barze na Podolu, 100. rocznicę zwycięskiego zrywu niepodległościowego ?Orląt? we Lwowie i Przemyślu oraz 75. rocznicę ?Krwawej Niedzieli? na Wołyniu Pan Prezydent wypowie w swoich oficjalnych wystąpieniach krajowych i zagranicznych pełną prawdę o heroizmie mieszkańców Kresów Wschodnich oraz wraz z nami zapali znicze na mogiłach tych, którzy zginęli za wierność Rzeczypospolitej Polskiej, a którzy przez polityków niechętnych upowszechnianiu prawdy o historii skazani zostali na zapomnienie. Z wyrazami szacunku… (podpisy) Ze strony ks Isakowicza-Zaleskiego
Dodam tylko że powstaje hejt polityczny przeciw Polsce. Cel: zaciemnienie prawdy. Cel ukryty: ułatwienie ty sposobem wyciągnięcia pieniędzy od nas za odszkodowania mienia żydowskiego zniszczonego przez… NIEMCÓW! Kłania się tutaj niestety „Przedsiębiorstwo Holokaust”. (okładka książki – polecam lekturę). Niestety, jak sam Autor (pochodzenia żydowskiego) podaje: są grupy Żydów, które za nic mają moralność i etykę i po prostu żyją ze śmierci swoich współbraci. To nie moje słowa ale innego Żyda, autora tej właśnie pozycji: „Przedsiębiorstwa Holokaust”.
A więc raz jeszcze, patrzmy na ludzi i ich działania, nie to skąd pochodzą. …
I jeszcze jeden cytat: „…Czemu ma w pańskiej ocenie służyć zmiana polskiego stanowiska?
Polska próbuje zachowywać się tak jak inne państwa. Nie ma w tym zachowaniu nic nadzwyczajnego. Po prostu Polska poszukuje własnego sposobu na prezentowanie własnej narracji historycznej. Przez ostatnie lata polska narracja była zaburzona. Był to kompleks spraw i zagadnień, które były inaczej definiowane.
Najbardziej drażliwą kwestią, która przyczyniła się do powstania ustawy było pojawianie się w mediach na całym świecie terminu ?polskie obozy śmierci? czy ?polskie obozy zagłady?.
Właśnie zapis, który dotyczy dość powszechnego obwiniania Polski o to, że na naszym terytorium istniały polskie obozy śmierci dla wielu osób i środowisk stał się problematyczny. Ale przecież nie było żadnych polskich obozów śmierci. Jest to całkowicie fałszywa narracja. …”
Odwożąc Mamę od lekarza, przy herbatce włączyłem u niej TV. Leniwie poprzerzucałem kanałami, obejrzeliśmy wspólnie jakiś dziennik, i około 18.30 przełączyłem na TV Trwam – tak tą purytańską stację moherów…
Patrzę i widzę młodego człowieka z charakterystyczna czapeczką na czubku głowy…
Żyda…
Dalej było tylko ciekawiej…
Nie każdy, nawet praktykujący katolik, wie iż w Poznaniu miał miejsce cud. Okoliczności tych niezwykłych zdarzeń opisał w swojej książce zatytułowanej ?Najświętsze trzy hostie? Mieczysław Noskowicz.
Natrafiłem na wywiad z Katarzyną Łaniewską. I tam stało: „Zamiast „Pokłosia” Katarzyna Łaniewska proponuje film Arkadiusz Gołębiewskiego i Macieja Pawlickiego „Historia Kowalskich”, który opowiada o tym, jak Niemcy spalili całą polską rodzinę za ukrywanie Żydów.” Właśnie. Temat jakże ważny, a przemilczany. Tylko w Polsce zginęły tysiące, jeżeli nie dziesiątki tysięcy Polaków ratujących Żydów. W Dani szczycą się, że uratowali przed zagładą 80% duńskich Żydów.
Tylko nikt nie wspomina że mowa o jakiś 1600-1800 osobach…(populacja narodu mojżeszowego liczyła niecałe 2,5 tys.) Nie dodaje też, że w przypadku złapania na ukrywaniu Żyda groził… – mandat i reprymenda.
W Polsce zawsze była to śmierć. Czasami śmierć bardzo okrutna, jak rodziny Kowalskich spalonej żywcem. Całej, z wszystkimi dziećmi.
Pierwszy raz czytałem o tym w pozycji „Las Sprawiedliwych”.
Starej książce poruszającej temat ratowania Żydów i opisującej jego kulisy.
Polecam.
Warto obejrzeć też film „Historia Kowalskich” tak mało u nas znany, – dlaczego? Ponieważ pokazuje tragiczną prawdę?
Utrudnia tak naprawdę formowanie wniosków mówiących o ksenofobii narodu polskiego- pokazuje coś wręcz odwrotnego?
Nie zapomnę wyznania starej Żydówki z Wrocławia, która dziękowała organizatorom i obecnym za konferencję o zbrodniach UPA – pośrednio i na Żydach (chociaż na samej konferencji było mało o tym mowy), chwilę z nią rozmawiałem później po jej pięknej i płomiennej wypowiedzi.
Z wielkim żalem mówiła o Żydach bogatych za oceanu, mówiła ona Żydówka, o ich stosunku do swoich ubogich krewnych, potwierdzała może zupełnie nie zając wypowiedzi z książki „Przedsiębiorstwo Holocaust” autorstwa innego Żyda.
Powiedziała, że bardzo a rękę „kuzynom” zza oceanu byłą działalność hitlerowskich siepaczy, tym samym umniejszyli uciążliwą populację biedaków ciągle proszących o parę dolarów wsparcia…
Tego nie mówił Aryjczyk, tylko stara zmęczona i schorowana być może kobieta z rodu Proroków.
Nie zapomnę jej słów do końca życia.
To oczywiste że „Historia Kowalskich” nie jest odpowiedzią na „Pokłosie” – raczej na odwrót… „Historia Kowalskich”, „Pokłosie” i kontekst.
(W odpowiedzi na zdanie z podawanego linku: „Wolałbym nie traktować „Historii Kowalskich” jako odpowiedzi na „Pokłosie” (które również oglądałem), bo to sugerowałoby, że wartość tego obrazu jest czymś czysto reaktywnym”.)
i dalej z powyższego materiału:
„Wydaje mi się jednak znaczące, że mniej więcej w tym samym czasie, TVP nadawała pierwszy z tych filmów i program Tomasza Lisa, w którym dyskutowano…o „Pokłosiu” właśnie.
Dobór dyskutantów był nad wyraz pluralistyczny: Stuhr jr, Pszoniak, Żebrowski i producent filmu Pasikowskiego. Spodziewając się tego, co mogę usłyszeć, nie irytowałem się (bardziej niż zwykle) na zgodnie prezentowane przez wszystkich ww. panów (łącznie z prowadzącym) tezy. Każdy może mówić to co uzna za stosowne. Od TVP oczekiwałbym jednak, żeby dbała przynajmniej o to, żeby stworzyć minimalny pluralizm w tego typu dyskusjach. Dwóch za, dwóch przeciw…”
Pani Olga Lipińska ?nie może przeboleć, iż dzieci wychowuje się na idiotycznych mitach a Pomnik Małego Powstańca to hańba ?. Czy zwróciła się Pani również z tym problemem do światowej społeczności upamiętniającej skutecznie męczeństwo Żydów? Czytaj dalej Do Olgi Lipińskiej – list otwarty.
Kilka razy przesyłano mi linki do stron gdzie wymieniano, kto ze znaczniejszych osób w naszej historii był to Żydem, a kto obecnie nim jest. Niekiedy „zabijały” mnie moim własnym śmiechem. Np. ksiądz Isakowicz czy Juliusz Słowacki…
Każda z wymienionych powyżej osób ma w sobie krew ormiańską ? i ciemne rysy są naturalną konsekwencją tego, niektórzy sobie jednak upraszczają i podciągają pod wspólny mianownik.. Ksiądz zresztą kiedyś sam mi opowiadał jak to przy okazji analizy jego nazwiska (Ormianie mają nazwiska w których źródłosłowem jest najczęściej imię proroka; Isak – Isakowicz), „wyszło” jakimś osobom, że nazwisko jest żydowskie a więc i ten co je nosi też naturalnie jest Żydem. Zresztą parę razy zdarzyło się mi przy organizacji spotkań z księdzem usłyszeć w kuluarach podobne pytania od niektórych osób?. Pamiętajmy, w kulturze żydowskiej pochodzenie dziedziczy się po kądzieli nie po mieczu. Dlatego dzieci niektórych naszych polityków są już uznani jako pełnoprawni Żydzi? Czy to im pomoże w robieniu kariery w przyszłości? Kto wie?
Wróćmy jednak do pytania o te liczne podejrzenia w stosunku do różnych publicznych osób i co za tym idzie:
Jest u nas antysemityzm czy go nie ma? Osobiście uważam że; gdyby nie media publiczne i nie tylko, to w ogóle nie było by tego problemu. Są oszołomy ,które muszą na kogoś zwalić winę za wszystko, a że ktoś już kiedyś w historii, parę razy wskazał palcem na naród żydowski, to nie muszą za bardzo wysilać się intelektualnie i idą za tym ciosem. Antysemityzm, pragnąłbym przypomnieć, jest i był równie silny już w wiekach wcześniejszych w całej Europie – szczególnie na zachodzie. Pogromy w Portugalii w wiekach średnich, a wcześniej za cesarstwa rzymskiego, czy np. Francja która też nie była święta, szczególnie podczas drugiej wojny światowej. Każdy historyk interesujący się tematem wie, że Żydów we Francji sprzedawano za pieniądze; były punkty, gdzie każdy ?uczciwy? Francuz mógł przyjść i zadenuncjować Żyda. Bodajże płacono za mężczyznę 150 franków, za kobietę 100, a za dziecko 50… W pozycji dotyczącej francuskiej dywizji SS Charlemagne znajdziemy sporo śladów uwielbienia dla głównego antysemity Europy – A. Hitlera. Francuzi zresztą (zbaczając trochę z tematu) kolaborowali na potęgę z głównym antysemitą Europy nie tylko państwowo ale i militarnie. Np. utworzono Francuską Ochotniczą Brygadę Szturmową SS, czy inne organizacje ochotnicze i zaciągi do dywizji SS (np. Totenkopf i Wiking), w skład których wchodzili ochotnicy francuscy. Jakoś tak obecnie mało się we Francji na ten temat mówi. Raczej się wybiela ?dzielnych? Francuzów, a o niewygodnych faktach się milczy. Chociaż ostatnio trochę odbili się od dna i mi zaimponowali próbując uchwalić sankcje za publiczne podważanie Ludobójstwa Ormian.
Wracając do antysemityzmu. Dość ciekawe spojrzenie możemy przeczytać na stronie Pardon Fragmenty poniżej:
W Polsce jest taka ciekawa sytuacja, że dwóch rzeczy o wybitnym Polaku dowiadujemy się dopiero po jego śmierci. Że był wybitny i że był Żydem. Przykład Bronisława Geremka, urodzonego jako Benjamin Lewertow, syn Borucha i Szarcy, jest tu bardzo wymowny.
Oczywiście wszyscy wiedzieli, że Geremek to Żyd. On sam bynajmniej tego nie ukrywał, szczególnie ostatnio. Ale nie był to element jego indywidualnej tożsamości na tyle, powiedzmy sobie, ?neutralny?, by mówić o nim głośno. O żydostwie mówi się albo głosem przyciszonym ? albo demonstracyjnie podniesionym. Nigdy normalnie.
Jerzy Turowicz przy jakiejś okazji, dawno temu, chwaląc Adama Michnika zaczął swą przemowę od Adam Michnik jest Żydem. Słowem, to jest w jakiś sposób ważne. Najczęściej w sposób budzący wątpliwości.
Sam Geremek, zapytany w amerykańskiej telewizji czy w Polsce jest antysemityzm, odpowiedział według Zbigniewa Brzezińskiego tak:
Urodziłem się w getcie. Moja rodzina zginęła w getcie. Ja zostałem wybrany po wolnych wyborach, przez wolny rząd, na ministra spraw zagranicznych Polski. Czy to panu wystarcza??? (źródło: Ukryci Żydzi rządzą Polską? Jest ich 6 milionów! )
A więc, są Żydzi ogólnie znani, eksponujący swoje pochodzenie i są tacy, którzy cicho na ten temat mówili, lub nie mówili nic. Patrzmy jednak przez pryzmat ich postępowania. To, że niektórych teraz po śmierci wybielają, jest jedną sprawą (widocznie ich zasługi nie były aż tak bardzo „zasłużone”), a fakt że wielu zrobiło i robi dużo dla Polski, to druga sprawa.
Najbardziej radziłbym kierować się słowami z pierwszych stron książki o Pani Irenie Sendlerowej, w słowach jej ojca, mówiących o tym, że to nie określone narody są złe, i nie można tak ich dzielić, tylko ludzi należy dzielić na dobrych lub złych, nie przypisując tych cech ich pochodzeniu narodowemu – znajdziemy Prawdę, sądzę; uniwersalną.
Antysemityzm:
W Polsce jest taki antysemityzm jak wszędzie, jedynie tylko (może?) sprytnie podgrzewany przez media (złych ludzi w tych mediach). Należy się tylko zastanowić, czemu ma to służyć. Stąd mój apel: nie dajmy się zwariować. Sam byłem świadkiem wypowiedzi na konferencji organizowanej przez profesora Pazia we Wrocławiu, pięknej wypowiedzi, starszej pani, Żydówki z pochodzenia, która gorąco dziękowała za zorganizowanie tej konferencji i danie świadectwa martyrologii Polaków, a w chwilę później prywatnie rozmawiając ze mną, z dużym smutkiem i dezaprobatą opisywała działania Żydów zza oceanu, którzy nie przejmują się losem swoich braci (biedniejszych) w Europie, czy gdziekolwiek (tych biedniejszych – o nich cały czas mowa) na świecie. W swojej książce ?Prawo nie Zemsta? Szymon Wiezenthal kilka razy opisywał podłości Żydów z USA, którzy nie tylko nie chcieli ratować swoich rodaków z Europy, wręcz się przed takim czynem wzbraniali. Słyszałem też takie określenie od Żyda w Kijowie, który stwierdził, że tym zza oceanu to chyba na rękę była działalność Hitlera, bo przecież ?do piachu? poszło głównie kilka milionów ich biednych kuzynów, którzy ciągle domagali się od nich pomocy finansowej? Książka Przedsiębiorstwo Holokaust napisana przez Żyda, trudna do dostania dodam- w oficjalnych mediach czy księgarniach, wskazuje na wiele aspektów wykorzystywania Zagłady do robienia pieniędzy przez obrotne organizacje żydowskie.
A więc raz jeszcze, patrzmy na ludzi i ich działania, nie to skąd pochodzą. Dobrym człowiekiem może być Żyd, Ukrainiec, Rosjanin i Niemiec, złym może okazać się Polak. Jak w opowieści znanego aktora Pana Andrzeja Kopiczyńskiego, którą wysłuchałem z dużym wzruszeniem, mając okazję spotkać go w pałacyku pod Warszawą, (gdzie przepięknie swoim głębokim głosem czytał wiersze patriotyczne), w której mówił o tym, jak to trzech Niemców uratowało go od pewnej śmierci, a niemiecki lekarz decydując o transfuzji właśnie dla małego Andrzejka przed rannymi SS-manami z frontu (używając krwi dla nich zarezerwowanej), gdzie zaraz po tej transfuzji rozpoczęto ewakuację szpitala, bezpośrednio przyczynił się do tego, że Pan Andrzej jest żywy wśród nas. Z kolei lekarka polska, która ściągała kilka tygodni później szwy z zagojonych ran małego Andrzejka, ograbiła za tą medyczną usługę jego rodziców prawie ze wszystkiego?
To opowieść zrobiła na mnie duże wrażenie, szczególnie dlatego, że kontrast i akcent były położone właśnie na narodowość pomagających, i na narodowość ?hieny? finansowej. Miejmy chociażby ten przykład w myśli spoglądając na innych, czy zabierając głos w dyskusji na temat ?lepszości? jednej narodowości nad drugą.
Dodam jeszcze taki „smaczek” (ponieważ rozmawiałem z Panem Andrzejem znacznie dłużej niż tylko ta krótka opowieść powyżej), kiedy to wyszedłem na z dworku, i dosiadłem się do Pana Andrzeja na ławce, siedział akurat i palił papierosa. Zagaiłem rozmowę pytając się czy to zdrowo palić w tym wieku. Odpowiedział mi z uśmiechem że jak pytał się lekarza, to ten mu poradził raczej palić ponieważ w jego wieku przerwanie palenia by raczej zaszkodziło. Dodał, że pali już od 5 roku życia – co mnie mocno zszokowało. Zapytałem jakim cudem? Wtedy właśnie usłyszałem opowieść o tym jak w jego domu stacjonowali Niemcy (niemiecki oficer) i całą tą opowieść powyżej, a także opowieść o stacjonującym oficerze Armii Czerwonej (pułkowniku chyba). Różnic między nimi było sporo. I właśnie wtedy Pan Andrzej nauczył się palić sowiecką „machorkę” od synów owego oficera radzieckiego, którzy palili ją, kradnąc swojemu ojcu za zabudowaniami gospodarczymi. Jakoś tak się stało że dołączył do nich Pan Andrzej. Akceptacja drugiego człowieka jako obcoplemieńca rodzi się często przy bardzo powszednich czynnościach, takich jak używanie papierosów czy wspólne picie na froncie (co pokazywane było w takich serialach jak „Czterech pancernych…”. Sytuacja zmusza człowieka do czasami bardzo dziwnych działań i reakcji. Wtedy zresztą nie było takiej świadomości szkodliwości tytoniu. Uznawano go jako rodzaj używki dodającej nawet męstwa. Wg słów Pana Andrzeja nie było niczym niezwykłym wtedy zaobserwowanie palących dzieci… szczególnie w tym czasie wojny. Niemniej wiek pięciu lat mocno mnie zszokował. Czeko się jednak nie robi dla świadomości (złudnej czasami) akceptacji szczególnie w młodym wieku… Też zetknąłem się z paleniem papierosów już w szkole podstawowej w czwartej lub piątej klasie. Była grupa dzieciaków którzy wymykali się poza teren szkoły na papierosa. Gdzieś te socjologiczne prawa akceptacji wzajemnej znajdują swoje potwierdzenie… Jak wiele rozgrywa się na płaszczyźnie tej najbardziej podstawowej między nami – akceptacji poprzez wspólne działanie, robienie jakiś zakazanych czynności przez dorosłych. W przypadku dzieci. Z kolei u dorosłych wspólne używanie alkoholu – mimo różnic narodowościowych, pokoleniowych innych – jakby zbliża – przynajmniej tak się wydaje tym którzy stosują się do tych praw.